Poniedziałek, 26 marca 2007

Wieloznaczne słowa w języku angielskim

Natknęłam się ostatnio w słowniku języka angielskiego na słowo, które rozbroiło mnie różnorodnością swoich znaczeń. Bo to, że słowa mają często różne tłumaczenie w zależności od kontekstu, nie dziwi, ale powiedzmy, że mimo wszystko pewnej wspólnej płaszczyzny można się dopatrzeć. Co jednak można powiedzieć o rzeczowniku, który oznacza równocześnie niemieckie białe wino, zwierzęcy staw skokowy i golonkę? :D (No dobra, ten zwierz i ta golonka, to może od biedy jakoś by to skojarzył... ;) )

Tym słowem jest (a) hock. Według słownika Oxford Advanced Learner's Dictionary możemy je tłumaczyć następująco:

  • the middle joint of an animal's back leg (staw skokowy)
  • [U,C] a German white wine (Collins tłumaczy to na język polski jako wino reńskie) - jest to znaczenie typowo brytyjskie
  • [U] the state of being pawned (oddany w zastaw); tworząc idiom in hock (zadłużony)

W słowniku Collinsa znalazlam także czwarte znaczenie:

  • golonka :) - znaczenie jak najbardziej kulinarne :)

Zabawny ten język angielski :-)

A może ktoś z Was natknął się na podobnie fikuśne słowa? Dajcie znać!

Poprzedni wpis: « Ach, gdyby tak...


Komentarze:
  1.   medra (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:20:46):

    mnie tylko rozwala roznica us i uk :)
    np fag czy fags... w us cioty/pedaly w uk fajki/pety :D i powiedz tu teraz amerykaninowi ze juz masz dosc fajek bo cie dlawi LOL

  2.   Kasia Rogowska (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:28:34):

    Hahaha, to nie dosc ze smieszne, to jeszcze "klopotow" moze narobic :D ;-)

  3.   Oleq (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:29:57):

    Sprawdź sobie co oznacza słówko "trunk"

    http://www.dict.pl/plen?word=trunk&lang=PL

  4.   Medra (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:30:23):

    no jest jeszcze pare tego typu hasel ktore my polacy mozemy wniesc do wlk brytanii i naprodukowac anegdotek na najblizsze 30lat (wkoncu zazwyczaj lepiej znamy us english przez filmy/mtv i ulice sezamkowa hihi)

  5.   Kasia Rogowska (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:40:29):

    Oleq: Tez niezla mieszanka. Chyba, ze by trabe slonia i pien jako synonimy uznac :D

    Medra: Masz na mysli zwroty typu "thank you from the mountain" ? ;-))

  6.   Medra (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:41:38):

    nie.. mam na mysli uzywanie us english w anglii tak jak wyzej z tymi fagsami :) jak znajde gdzie wysznupalam te dziwne slowa ktorymi mozna wtopic to Ci pokaze wiecej przykladow

  7.   UBERIS (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:50:33):

    Ha, co tu dalego szukać usa uk. Jestem z podlasia i u nas mówi się na narzędzie służące do ręcznego wykopywania ziemniaków - motyka, a na śląsku motyka to kur**

  8.   Medra (Poniedziałek, 26 marca 2007, 16:51:58):

    @Uberis: pierwsze slysze, a na slasku mieszkam :P i dla mnie motyka to narzedzie rolnika :P

  9.   Elwis (Poniedziałek, 26 marca 2007, 17:05:12):

    najlepsza jest różnica w znaczenie "I stoped to smoke" - "Zatrzymałem się, żeby zapalić", a "I stoped smking" - "Rzuciełem palenie" :)

  10.   J.kop (Poniedziałek, 26 marca 2007, 19:55:45):

    "a na śląsku motyka to kur**"
    Watta? Oo u mnie w domu na codzień mówi się po śląsku i w życiu nie słyszałem, żeby używać tego słowa w tym znaczeniu

  11.   Medra (Poniedziałek, 26 marca 2007, 20:31:12):

    @J.kop dzieki za obrone tej glupiej motyki ;) co jeszcze wymysla? ze my wlasnej "kur**" nie mamy? ;)

  12.   Kasia Rogowska (Wtorek, 27 marca 2007, 13:29:11):

    Medra:
    "ze my wlasnej "kur**" nie mamy?"

    :D Każdy szanujący się region swoją kur** ma? ;)

    J.kop: bardzo się taka typowa śląska gwara różni od języka polskiego? Tutaj w Szkocji poznałam jednego gościa z Katowic i to, co mi się rzuciło w oczy (uszy) to to, że straaaaaasznieee zaciąągaaaa :)

  13.   Medra (Wtorek, 27 marca 2007, 13:43:42):

    @Kasia eeee cos mi sie pomieszalo w wypowiedzi, chodzilo o to ze ludzie twierdza iz nasza gwara jak juz jest tak pokrecona (choc mniej od kaszubskiej) to od razu inaczej klniemy.. Klniemy tak samo, choc u nas jest tez haslo "pieronie".. Co do pytania do J.kopa - tez Ci moge powiedziec - akcent slaski to owszem, zaciaganie, zwlaszcza przy pytaniach :) Wiekszosc znajomych spoza regionu zazwyczaj ze mnie brechta.. A gwara - huh jak to gwara, duzo nalecialosci niemieckiego, zastepcze slowa itp...http://punasymu.com/start.php http://zobacz.slask.pl/slonski.php + wikipedia - http://pl.wikipedia.org/wiki/Dialekt_śląski troche Ci to moze zobrazowac :) Jak widac - prawie inny jezyk :P a jednak polski :))

  14.   Kasia Rogowska (Wtorek, 27 marca 2007, 13:56:27):

    Hhmm, jeśli chodzi o pierona w zwrocie "Ty pieronie!", to na Podkarpaciu też występuje, a przynajmniej u mnie w domu ;)

    Rzuciłam okiem na te stronki... rety, takiego alfabetu się faktycznie gdzieś używa w życiu codziennym? Bo wydaje się to być nieprawdopodobne.

  15.   Medra (Wtorek, 27 marca 2007, 13:58:56):

    nie slyszalam o alfabecie slaskim, lekko sie na stronkach zdziwilam - byc moze chca to jakos zobrazowac.. nie jestem specem, slaski znam ze sluchu - tu zyje.. Przy okazji zapytalam mamy, faktycznie "ta pieronska motyka" to jedno z najgorszych co mozna uslyszec w wersji kulturalnej dla ucha polaka (ale nie slazaka).. Nie wiedzialam.. ale u mnie w domu po slasku sie mowi jak sa 100% slazacy w gosciach - jakos tak automatycznie :)

  16.   Kasia Rogowska (Wtorek, 27 marca 2007, 14:07:25):

    Może ten wasz śląski to jak szkocki w Wielkiej Brytanii - w czystej postaci to zupełnie inny język :)

    Tak mi się przy okazji przypomniało, że podobno kielecczyzna jest najbardziej czysta językowo.

  17.   Medra (Wtorek, 27 marca 2007, 14:09:20):

    w sumie tak to mozna porownac.. Jeden kit czy slazak czy kaszub - w czystej postaci gwary czlowiek nie znajacy jej nic (kaszubski) lub prawie nic (slaski) nie zrozumie ;)

  18.   J.kop (Wtorek, 27 marca 2007, 21:24:12):

    " rety, takiego alfabetu się faktycznie gdzieś używa w życiu codziennym?"
    jeszcze sie nigdy nie spotkałem, żeby ktoś go używał. Strasznie trudno mi sie to czyta :/ jak coś piszę (a bardzo chcę, żeby to było po śląsku, a nie polsku) to używam polskiego alfabetu. ale rzeczywiście, czasem nie wystarcza

  19.   slonsko dziolcha (Poniedziałek, 02 kwietnia 2007, 18:48:43):

    jo jest ze slonska, ale pierwszi roz widza taki alfabyt! tera slonski jest ino godany a niy pisany, dawnij moze bylo po inszymu? jo nie wia, nigdy zech sie nie uczyla pisac, a i w chalpie my ino godali

  20.   Kasia Rogowska (Poniedziałek, 02 kwietnia 2007, 20:06:04):

    Natrafilam ostatnio na kolejne slowo o wielu znaczeniach: pupil: – uczen – zrenica

    ( http://www.dict.pl/plen?word=pupil&lang=EN )

  21.   UczSie.pl (Piątek, 27 lipca 2007, 17:40:12):

    No tak, w języku angielskim bardzo wiele zależy od kontekstu oraz od slangu. Trzeba mieć sie na baczności.

  22.   Tania (Poniedziałek, 10 września 2007, 18:53:45):

    Ja chciałam wyjaśnienie różnych słów a nie jakieś głupoty o Golonce! ćo za bzdury na tej stronie? Nudzi wam się Ludzie? To do roboty kulawe leniwe psy!

  23.   olcia (Środa, 14 maja 2008, 15:04:40):

    no ja mama różne słowencja np.
    mum,mother,mummy-oznaczają to samo słowo mama

DODAJ KOMENTARZ: