Niedziela, 30 września 2007

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna...

Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą
zostaną po nich buty i telefon głuchy
tylko to, co nieważne jak krowa się wlecze
najważniejsze tak prędkie, że nagle się staje
potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
jak uroczystość urodzona najprościej z rozpaczy
kiedy myślimy o kimś zostając bez niego

Nie bądź pewny, że czas masz, bo pewność niepewna
zabiera nam wrażliwość tak jak każde szczęście
przychodzi jednocześnie jak patos i humor
jak dwie namiętności wciąż słabsze od jednej
tak szybko stad odchodzą jak drozd milkną w lipcu
jak dźwięk trochę niezgrabny lub jak suchy ukłon
żeby widzieć naprawdę zamykają oczy
chociaż większym ryzykiem rodzić się nie umierać
kochamy wciąż za mało i stale za późno

Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
a będziesz tak jak delfin łagodny i mocny

Spieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
i ci co nie odchodzą nie zawsze powrócą
i nigdy nie wiadomo mówiąc o miłości
czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą
Ks. Jan Twardowski

Poprzedni wpis: « Piątkowy couch potato :-)


Komentarze:
  1.   wallenrod (Poniedziałek, 01 października 2007, 17:07:37):

    Czy wiesz, że łzy się śmieją kiedy są za duże?

  2.   Kasia Rogowska (Poniedziałek, 01 października 2007, 22:27:08):

    piękne słowa…

  3.   Aniula (Wtorek, 02 października 2007, 20:45:01):

    Ekstra….

  4.   ewa (Środa, 30 września 2009, 18:03:00):

    niesamowity..

  5.   NuSieQ (Środa, 04 listopada 2009, 20:00:18):

    Super wiersz ...

  6.   ania (Wtorek, 13 kwietnia 2010, 22:53:22):

    Księdza Twardowskiego uwielbiałam i uwielbiam za jego prostotę. Wzniosłe słowa męczą, tylko za pomocą prostych słów można wyrazić to, co najważniejsze, całą życiową mądrość.

  7.   Dominika (Środa, 11 maja 2011, 10:56:49):

    Cudowny wiersz, cudowny człowiek, niesamowita prawda

  8.   ulenka (Poniedziałek, 06 czerwca 2011, 17:29:38):

    piękny wiersz:)

  9.   Babcia (Sobota, 03 września 2011, 21:29:21):

    Najwieksza sztuka jest powiedziec prawde prosto, bez udziwnien. A to prawda, ze ci ktorych kochamy tak szybko odchodza. Bylam o krok od takiego doswiadczenia. Dzieki Bogu ominelo mnie. Jak to boli. Ktos mi bliski z rodziny mial straszny, glupi bezsensowny wypadek. Zyje. Wraca powoli do zdrowia. Mlody czlowiek. Dlaczego? Boze dlaczego? Nie potrafie znalezc na to odpowiedzi.Za co? Mlody, silny uparty. Moze bedzie dobrze.

DODAJ KOMENTARZ: