Zgodnie z zapowiedzią w poprzednim wpisie, dziś druga część relacji z praktycznych zajęć o estymowaniu i planowaniu historyjek użytkownika w Agile, prowadzonych przez firmę Sabrę we współpracy z AGH. Aby uściślić, dodam, że wczorajsze ćwiczenia obejmowały przede wszystkim planowanie, bazując na estymatach uzyskanych na wcześniejszych zajęciach.

Czytaj dalej...

Wtorek, 27 listopada 2007, 11:20:27

Google chce ci wysłać smsa

Usługa kalendarza znana jest zapewne każdemu posiadaczowi konta na GMailu. Ale ilu z nich poznało wszystkie opcje, jakie kalendarz oferuje? Jedną z nich jest bardzo ciekawy ficzer wysyłający nam przypominającego smsa przed zadeklarowanym w kalendarzu wydarzeniem.

Czytaj dalej...

Piątek, 23 listopada 2007, 21:31:06

Szukajcie a znajdziecie

Dość długo poszukiwałam dobrej książki do algorytmiki. Większość dostępnych na rynku jest na bardzo wysokim poziomie matematyczno-logicznym-wtajemniczenia, co nie było mi potrzebne. Ponadto, nie wiedzieć czemu najpopularniejszym językiem w przykładach jest Pascal. Rozumiem, że to stary, sprawdzony język, ale dlaczego jego użycie ma mi utrudniać czytanie kodu? W jakiejś książce widziałam z kolei przykłady w różnych językach, co w moim przypadku jest marnotrawieniem pieniędzy, bo oznacza, że i tak na pewne strony zaglądać nie będę. Brakowało także szerokiego przekroju przez praktyczne przykłady. Na szybki rzut oka większość obejmowała algorytm sortowania na 20 sposobów, a drugie pół książki było na temat drzewa binarnego. A w momencie, jak taka książka kosztuje kilkadziesiąt złotych, chce się, aby spełniała jednak nasze wymagania w jak największym zakresie.

I oto dziś znalazłam książkę prawie-moich-marzeń: "Podstawy algorytmów z przykładami w C++" autorstwa Richarda Neapolitana i Kumarssa Naimipour (wydawnictwo Helion).

Czytaj dalej...

Już trzeci tydzień odbywa się cykl wykładów nt. metodologii Agile prowadzony przez pracowników firmy Sabre. Wczoraj po raz pierwszy miały miejsce praktyczne zajęcia mające na celu uporządkowanie i przećwiczenie zdobytych wiadomości z estymowania i planowania historyjek użytkownika.

Podobnie jak zeszłotygodniowy wykład, ćwiczenia prowadziła także kobieta! Katarzyna Falińska w dynamiczny sposób opowiadała o własnych doświadczeniach z estymowania i planowania. Nie zabrakło oczywiście nawiązania przez prowadzącą do starych, dobrych czasów na AGH :-) Sala tym razem nie była pełna, a to dlatego, że zajęcia praktyczne były przewidziane tylko dla 30 osób - pierwszeństwo dla studentów 5 roku informatyki. I mimo, iż spełniam te kryteria, fajnie było w końcu odebrałać maila o treści: "Zapraszam na pierwsza czesc cwiczen z Estymowania i Planowania Historyjek Uzytkownika". Zatem, drogi Czytelniku, zapraszam do świata Agile!

Czytaj dalej...

Poniedziałek, 19 listopada 2007, 12:24:43

Czytanie ze zrozumieniem

W poszukiwaniu terminu ważności, oglądam w domu opakowanie świeżo zakupionego produktu. Mam! jest jakaś data. Data produkcji: sierpień 2007. Obok napis: termin przydatności do użycia - 12 miesięcy od daty produkcji. Myślę sobie "Skandal! Sprzedali mi przeterminowany produkt!". Potem chwila refleksji. Zaraz, zaraz, który to rok mamy? 2007... to jednak nieprzeterminowany, uf.

Co najgorsze, nie była to pierwsza taka sytuacja. Czy wy też tak macie, czy tylko dla mnie licznik przesuwa się tak szybko, że nie nadążam za zmieniającymi się datami?


Niedziela, 18 listopada 2007, 22:38:20

Idealny drink dla kobiet... z lekką nutką dekadencji

Jako kobieta lubię słodkie alkohole tudzież drinki. Piwo do mnie nie przemawia, chyba że jest to Carlsberger z sokiem, zwłaszcza serwowany w Gruzińskim Chaczapuri :) Przez bardzo długi czas byłam (właściwie to nadal jestem) fanką rumu z colą, którego to smaku poszukiwałam nawet w herbacie. W międzyczasie udało mi się zachwycić nalewką wiśniową ze sprite'm. Kawa z likierem kawowym to raczej na deser, choć przy tych zimowych wieczorach może częściej będę się skuszać :P

Za to ostatnio za sprawą mojej współlokatorki odkryłam nowe możliwości bogatego świata alkoholi. Doskonałe połączenie słodyczy brzoskwinii hamowanej goryczką toniku z orzeźwiającym dodatkiem plasterka cytryny.

Czytaj dalej...

Niedziela, 18 listopada 2007, 20:22:17

Kotowate refleksje

  • Kot w zasięgu wzroku to dobry kot.
  • Kota kończącego posiłek należy mieć na oku.
  • Kota, który po posiłku nie chce spać, należy mieć na "obu okach".
  • Kotem, który zapadł się pod ziemię, należy się zainteresować natychmiast.
  • Brak kota na stałym miejscu leżakowania (czytaj: półka z bielizną mamy) to niepokojący znak.
  • Brak kota na zakazanym miejscu leżakowania (czytaj: poduszka taty) to bardzo zły znak.
  • Przed wsunięciem dolnego tapczanu pod łóżko, należy sprawdzić, czy "nic" się nie tam nie schowało.
  • Błyszczące ślepia zaglądające z pomiędzy piętrowych łóżek to nie tygrys bengalski - nie ma potrzeby uciekać z krzykiem.
  • Dolny tapczan wysuwać należy powoli - tygrys^Wkot jest już wystarczająco wystraszony.

Środa, 14 listopada 2007, 13:06:56

Jak planować projekty Agile? (relacja z wykładu Sabre)

Kontynuując zeszłotygodniowy wątek o Agile-owym podejściu do wytwarzania oprogramowania, pora na kolejny stopień wtajemniczenia. Notatek po wczorajszym wykładzie więcej niż poprzednio, bo i sama tematyka prelekcji dużo konkretniejsza (chociaż nie były to zapowiadane techniki stosowane w Agile). O ile pierwszy wykład był wprowadzeniem do metodyki Agile, tak tym razem Karolina Stępień z firmy Sabre opowiedziała, jak wygląda planowanie i testowanie w projekcie Agile-owym.

Czytaj dalej...

Poniedziałek, 12 listopada 2007, 22:06:35

Google rozmawia z użytkownikiem

Standardowe komunikaty błędów w przeglądarkach internetowych brzmią najczęściej w stylu "Page not found" czy "Service temporarily unavailable". Krótko, zwięźle i na temat. Ale czy dla przeciętnego użytkownika taka informacja ma jakąś wartość praktyczną? Nie mówiąc już o początkujących, którzy na widok takich napisów twierdzą, że komputer się zepsuł?

Bo serwer działał za wolno...

Jedną z podstawowych zasad projektowania interaktywnych systemów jest prosta i zrozumiała komunikacja z użytkownikiem. Opis błędu, możliwe przyczyny, propozycja rozwiązania. Wszystko podane językiem jak najbardziej "dla ludzi". Na wyżyny tego kunsztu dizajnerskiego wspięło się Google, które zaskoczyło mnie ostatnio mile swoimi komunikatami w serwisie Google Page Creator.

Czytaj dalej...

Pozostając w tematyce wykładów IT, nie sposób nie wspomnieć o rozpoczętym we wtorek 6 listopada cyklu wykładów organizowanym przez Sabre na temat lekkich metodologii wytwarzania oprogramowania.

Pierwszą z cyklu pięciu prelekcji prowadził Jakub Dziwisz, absolwent AGH, który z wyraźnym sentymentem nawiązywał do lat studiów. Dzieląc się własnym doświadczeniem z pracy nad projektami informatycznymi, Jakub wprowadził słuchaczy w tematykę metodologii Agile. Nie zabrakło oczywiście porównań z popularnym modelem tworzenia oprogramowania - Waterfall. "Pikanterii" wykładowi nadawał tajemniczy napis Confidential umieszczony skromnie w lewym dolnym roku prezentacji. Jak wyjaśnił Jakub, doznaliśmy zaszczytu jako pierwsi oglądać slajdy, której do tego momentu były przeznaczone tylko do użytku wewnątrz firmy.

Czytaj dalej...

Czwartek, 08 listopada 2007, 13:00:41

Otwarte wykłady z informatyki - Kraków

Wszystkim pragnącym poszerzać swoją wiedzę w dziedzinie nowoczesnych technologii gorąco polecam otwarty cykl wykładów organizowany przez Techniczny Uniwersytet Otwarty, działający przy Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie. Wykłady podzielone są tematycznie na te związane bezpośrednio z informatyką oraz na zebrane pod wdzięczną nazwą "Postęp nauki i techniki a problemy XXI wieku".

Cykl wykładów informatycznych otwiera prelekcja ikony AGH, byłego rektora i eksperta w dziedzinie sieci neuronowych, prof. dr hab. inż. Ryszarda Tadeusiewicza. Ogólnie, większość referatów w tym semestrze (na każdy semestr przysługuje inny zestaw wykładów) poświęcona będzie zastosowaniom technologii informatycznych w medycynie, jak na przykład telemedycyna w kardiologii czy komputerowe wspomaganie diagnostyki i terapii układu słuchowego.

Czytaj dalej...

Środa, 07 listopada 2007, 14:27:44

Mój blog nie jest IE-friendly

O tym, że mój jogger nie wygląda zbyt estetycznie pod Internet Explorerem wiedziałam od początku. Przeglądarki tej nie używam już całe wieki, więc ważniejsza jest dla mnie prezencja strony pod Operą (na której jadę już od bardzo długiego czasu) czy Firefox'em (za którym średnio przepadam z powodu niemożności googlania z poziomu paska adresu). Ponadto, znajomy Mac-owiec potwierdził, że mój blog współgra także z Safari, czym poszerzył wachlarz przeglądarek, w których komfortowo można mnie czytać.

Zdaję sobie jednak sprawę, iż wielu ludzi jest skazanych na IE np. w miejscu pracy. Ja sama pracowałam w korporacji, w której IE było standardem i fizycznie nie było możliwości, aby użytkownik zainstalował coś innego. Dlatego też pragnę w tym miejscu gorąco przeprosić wszystkim moich IE-czytelników, zwłaszcza tych upartych, którzy próbują czytać pomimo rozjechanego szablonu :-) Nie pozostaje mi chyba też nic innego, jak obiecać, że wygląd mojego bloga pod IE ulegnie znaczącej poprawie ;)

Czytaj dalej...

Wczoraj Piotr zrelacjonował spotkanie i zareklamował moje geekowate gadżety od Google, więc dziś ja dopowiem parę słów więcej i zaprezentuję obiekt westchnień[1] właściciela *grin* bloga :-)

Czytaj dalej...

Sobota, 03 listopada 2007, 18:08:18

Mam męski mózg!

Zaczytując się ostatnio w książkach traktujących na tematy damsko-męskie, natrafiłam w jednej z nich na ciekawy test - zaprogramowania mózgu. Odpowiadając na 30 pytań, otrzymamy wynik, który wskaże nam płeć naszego mózgu - czy przejawia on więcej cech kobiecych czy męskich. Oczywiście nie ma to nic wspólnego z naszą faktyczną płcią, nie ma się co niepokoić, żaden pan nie usłyszy zaprzeczenia swojej męskości :-)

To, co jest raczej badane, to poziom męskiego hormonu - testosteronu, który nasz mózg otrzymuje między szóstym a ósmym tygodniem od poczęcia. Poziom testosteronu ma wpływ na późniejsze zachowanie człowieka, jego styl, orientację i preferencję. Coś o tym zapewne wiedzą fani filmu "Testosteron"...

Czytaj dalej...

Piątek, 02 listopada 2007, 19:35:19

Jogger me!

Ponieważ kilka razy już się zdarzyło, że czytelnicy (jak to ładnie brzmi :)) pytali o sposoby kontaktu ze mną (i doprawdy nie wiem, dlaczego nikt nie zauważył mojego JID-a na pasku tytułu strony :)), postanowiłam odświeżyć sobie PHP i zrobić formularz do wysyłania wiadomości bezpośrednio na mój adres e-mail. Tym samym doszła (w końcu) nowa zakładka ponad głównym oknem wpisów "Kontakt", która linkuje do formularza.

Początkowo planowałam osadzić widget meebo, jednak nie przeszedł on poprawnie testów ;> Widget określał mój status na meebo jako offline pomimo iż byłam zalogowana. Do tego, wiadomości wysyłane przez widget nie doszły do mnie ani razu. No i byłoby to o tyle niewygodne, że aby odebrać takie wiadomości musiałabym za każdym razem logować się na meebo. Krótko mówiąc - za dużo zamieszania, nie mówiąc już o tym, że nie działało ;-)

Czytaj dalej...

Piątek, 02 listopada 2007, 15:02:16

Klient w krawacie jest mniej awanturujący się

Korzystając z chorobowego, nadrabiam zaległości książkowe i filmowe. O książkach będzie innym razem, dziś natomiast poświęcę wątek misiom. A właściwie misiowi, jednemu. Wielkiemu, słomianemu i... absurdalnemu. Bo i cały film jest o absurdach: zaskakujący, szokujący, śmieszy. Co chwilę patrzyłyśmy na siebie, nie wiedząc, czy śmiać się czy płakać. "Jej, czy naprawdę AŻ tak było?? :D" A mowa o filmie Stanisławów Barei i Tyma - "Miś", z którego pochodzi tytuł tego wpisu oraz cała masa cytatów, które na stałe zagościły w polskim języku.

- To porządna dziewczyna.
- Trudno, co zrobić.
Czytaj dalej...